Wednesday, 27 November 2013

jasmine tea flower ball

Hey,
 
Urwanie mam glowy w pracy I totalnie na nic nie mam czasu ani sily. Rano walcze z budzikiem a po pracy mysle o tym zeby tylko cos zjesc I isc spac. Wlasnie przenosimy sie do innego laboratorium I pakujemy sie od paru dni. ponad 100 skrzyn zapakowanych I jeszcze ze 100 czeka na swoja kolej-normalnie sajgon!
Ale zeby nie bylo, ze tylko marudze hehe to sie pochwale :)
Dostalam dzis od kolezanki Chinki herbatke jasminowa. Taka smieszna mala zbita kulka. wiedzialam tylko tyle, ze ma sie rozwinac. Gdybym wiedziala, ze z tego mi totalnie kwiat wyskoczy to bym to w szklance zrobila :)
a tak wyglada w kubku
 

 
 
A tu widac nawet jaka herbatka goraca hehe z dymkiem:)
 
 
 
 
A tu zdjecie zaczerpniete z google - ehh no szkoda, ze nie wiedzialam, ze to takie cudo z tego wyskoczy :)
 
Tak mniej wiecej wygladala ta kulka
 
 
 
A tu ktos wiedzial co robi I wrzucil kuleczke do szklanki :)
 
 
Ciekawosc mnie zrzerala I musialam zobaczyc jak ten kwiatek tak wyskoczyl I sie utrzymuje :) No wiec w srodku jest niteczka :) ladnie trzyma wszystko w calosci a poki sie nie szuka to wcale jej nie widac, no I ze to jest wszystko zwiazane w calosc. Doslownie wyglada jakby byl to prawdziwy kwiat z czegos jak igly z choinki a w srodku rozowa koniczyna hehe
 
Smiesznie smakuje ta herbatka bo na maxa czuc jasmin. Do tej pory kojazyl mi sie jedynie z zapachem kwiatow a tu prosze smakuje doslownie jak pachnie. Ja sie za dlugo chyba wpatrywalam w te cudenko az takie mocne sie zrobilo, ze sie wypic nie da hahaha
 
 
Pozdrawiam cieplutko
 
aga
 

Sunday, 17 November 2013

Atlanta - Aquarium

Jak juz wczesniej pisalam w Atlancie nie bylo za bardzo co zwiedzac wiec poszlismy do Aquarium :D
Nawet sie na jednym zdjeciu pokazalam :)




A tu mielismy radoche jak dzieci - mozna bylo dotkac plaszczki I rekinka :) mieciutkie I gumowe :)










 
 Zolwik z nochalem :P
 

A to troche przypomnialo krokodyla
 


Zeby ten rybol mial pokazne
 

Na zdjeciu tak nie widac ale te osobniki byly mega wielkie
 

Rozgwiazdy byly niesamowite, raz, ze bardzo duze a dwa kolorowe ! pomaranczowe, fioletowe, jasno rozowe nawet
 


 
Sea dragon :) mega dziwne stworzonko, troche jak patyk z listkami wygladalo - cale sztywe!
 



A tu walen - uratowany z sieci rybackiej



Przeogromna plaszczka - albo cos w tym stylu
 









Friday, 15 November 2013

Pare wspomnien z konferencji w Atlancie

Hey
 
Juz sie czuje lepiej wiec moge pisac :)
 
Tak wiec w poniedzialek wrocilam z konferencji w Atlancie. To byla moja pierwsza wyprawa do Stanow i pierwsza taka konferencja - 10tys osob! Stres byl niezly bo prezentowalam swoje wyniki - w formie plakatu. 2 godziny trzeba bylo stac przy swoich wynikach i luiedzie przychodzili, pytali i trzeba bylo im przedstawiac swoj project i dane. Do tej pory prezentowalam wyniki tylko przed osobami, ktore nie do konca sie znaja na tym co robie a dokladniej na technologii jakiej uzywam. No a tam, w Atlancie cala masa specjalistow wiedzacych million razy wiecej niz ja no ale jakos podolalam- uff :) Ogolnie konferencja byla bardzo ciekawa tylko szkoda, ze miasto totalnie do d.... Smielam sie, ze jesli to moja jedyna wyprawa do Ameryki to jestem troche rozczarowana...
Miasto bardzo duze ale jako takiego centrum nie ma, jedynie jakby to powiedziec cos a'la centrum biznesowe. Pare wysokich budynkow i tyle.... Nigdzie nie ma sklepow spozywczych, takich malych wiec sniadanie, obiad i kolacje trzeba bylo jest w restauracjach - na kosz wlasny :/ Do tego miasto niebezpieczne i lepiej piechota sie nigdzie nie wybierac zwlaszcza wieczorem. Przylecielismy tam 1 dzien przed konferencja zeby moc odetchnac po prawie 10 godzinnym locie no i przestawic sie na inny czas. Poszlismy sobie 'pozwiedzac' no i masakra...Pelno murzynow-nie jestem rasistka, ale oni przyjaznie sie nie zachowywali. Darli sie na siebie, chcieli sie lac a my musielismy przesc obok, wesolo nie bylo. Do tego pelno bardzo cierpiacych ludzi, w sensie bezdomnych (chyba), ktorzy wygladali jakby powinni byc w szpitalu a nie na ulicy. Przypomina mi sie jak to czasem na filmach widac, tylko na zywo wyglada to straszniej. Na konferencji byla informacja wiec poszlam sie zapytac gdzie mozna zjesc itp i pan mi dal mape tego calego centrum miasta i zaznaczyl gdzie lepiej sie nie wybierac, jak sie okazalo w kololice naszego hotelu, w ktorym mieszkalismy...super co?...Ogolnie hotel byl od razu przy glownej drodze wiec nie bylo tam jakos az tak strasznie w ciagu dnia wiec na konferencje chodzilismy codziennie piechota. Gorzej bylo z powrotem bo po konferencji kazdy byl glodny wiec szlismy na kolacje no a po kolacji piechota wracac juz sie nie dalo. Raz chcielismy po kolacji isc na piwo do innego miejsca i po kilku minutach od wyjscia z restauracji doszlimy do wniosku, ze albo wchodzimy do najblizszego pubu/restauracji albo lapiemy taxowke bo zaczelo sie robic niebezpiecznie... Ludzie o kase zaczepiali o ogolnie sie czulo jakby sie bylo w mega nieciekawej dzielnicy. A potem jak sie sluchalo wiadomosci to tu gogos postrzelili tam pobili, szok!.
Najlepiej bylo jak troche zboczylismy z drogi bo koledze sie wydawalo, ze nie tu skrecilismy i wywedrowalismy na cos w stylu osiedla z domkami. No o standardowo sami murzyni ale nie jakby to ujac normalni tylko znowu jakby sie bylo w jakims lewym miejscu. No i weszlismy zapytac o droge  do czegos co wygladalo jak centrum sportowe czy cos i tam nam pani dala mape i ze 100 razy przypominala ktoredy mamy isc i powiedziala zeby sie tu lepiej nie krecic... czad normalnie.
No ale w koncu dotarlismy do Aquarium  - poza tym chyba w tym miescie mozna isc tylko do zoo i fabryki coca coli ....
Tak wiec oto pare fotek z 'wycieczki' :)
 
 
 To domki na tej niezbyt ciekawej dzielnicy - nie wygladaly wcale zle wg mnie
 
 
Pare fotek z centrum miasta
 


 
A to chyba jedyny bydynek, ktory wyglada wg mnie  na 'amerykanski', przynajmniej takie byly moje wyobrazenia jadac na konferencje hahaha. Akurat bylo piekne slonce i tylko ten budynek byl ladny - chyba jakis hotel to byl, nie pamietam
 
 
A tu przy bydynku CNN jadalismy sniadania, glownie w stakbucksie
 

 
A tutaj zdjecie szyby jednego z pubow w cetrum - nie powiem zeby bylo ich jakos duzo
"no drugs or nuclear weapons allowed here"
 
 
To akurat bylo ladne - choc nie wiem jaki z tego moglbyc widok bo naokolo same biurowce i hotele -> same wysokie budynki
 
 
A tu....'taxowka'....dodam tylko tyle, ze kon mial kopyta pokryte cekinami....
 
 
A tu zdjecie z konferencji - robocik :) Nie pamietam co to byla za firma, ktora sie w ten sposob reklamowala ale to cudo gadalo i sie ruszalo  - kupa smiechu byla. Gdzies za rokiem byl koles, ktory mowil do takiego urzadzonka wiec robot doslownie prowadzil konwersacje z kazdym, kto akurat sie nawinal :)
 
 
Ulice w ciagu dnia - raczej puste...
 





nie ma to jak 20 stopni i piekna jesien :)
 
 
wschod slonca - widok z pokoju w hotelu - 16 pietro
nie moglam sie na poczatku przestawic, ze jest 5 godzin wczesniej wiec w nocy sie co chwile budzilam a potem o 4 rano oczy juz byly szeroko otwarte
 

 
A w pokoju expres do kawy - nie byla rewelacyjna ale byla i to najwazniejsze :)
 
 
Pokoj byl duzy a lozko bardzo wygodne - i chyba nawet w poprzek bym mogla na nim spac :)
 




 
Dobra koncze bo jakis dlugi ten post wyszedl :) hehe
 
Pozdrawiam Was cieplutko i zycze udanego weekend
 
Agnieszka