Thursday, 12 September 2013

poszlam po chleb, wrocilam z zegarem...

Jak sie idze na zakupy do supermarketu to przynajmniej w moim przypadku wraca sie min z 1 rzecza totalnie nieplanowana.
I takims sposobem poszlam po chleb i ... wrocilam z zegarem..


 

Powiesilam w jadalni i mi sie podoba :) Jest jakby troche przecierany co wedlug mnie dodaje mu uroku, zdjecia nie sa rewelacyjne ale cos tam widac :)


Mialby same plusy gdyby nie to, ze troszke glosno (jak dla mnie) chodzi. No ale jak zostalam poinformowana tylko ja slysze te glosne chodzenie :)

4 comments:

  1. Ha, mam taki sam! Albo prawie taki sam ;) I też głośno chodzi :)

    ReplyDelete
  2. Widac robimy zakupy w tym samym sklepie :D

    ReplyDelete
  3. hahahaha:) no zdarza sie:) dla takiego zegara tez wolała bym nie jeść:)

    ReplyDelete

Bedzie mi bardzo milo jesli zostawisz tu po sobie slad :)