Friday, 6 September 2013

Malowanie

Niedawno pisalam, ze jestem w trakcie malowania. Plan byl taki zeby pomalowac 2 pokoje. W naszej sypialni byla tapeta, juz swoje latka miala no a do tego poprzedni wlasciciele domu mieli przykrecone polki do scian wiec po ich zdjeciu zostaly dziury. Umordowalam sie ze zdzieraniem tapety niezemsko, a o paznokniach wole nawet nie mowic bo niewiele z nich zostalo:/ Nie to zebym ta tapete paznokciami zdzierala ale to tu to tam zamiast czyms innym to szybciej podwazyc paznokciem i takim oto sposobem teraz bede musiaka ukrywac rece ......
 
Czego sie nauczylam - skoro ktos postanowil miec tapete to musial miec jakis powod.... Tak wiec po zdarciu tapety okazalo sie, ze sciany nie byly nigdy wczesniej malowane...dom ma 40 lat wiec bylismy w szoku. Apropos wieku domu to na tutejsze normy dom jest calkiem mlody.... Jak powiedzialam o tym znajomym z pracy to uslyszalam, ze powinnam sie cieszyc, ze tapeta byla tylko 1-tzn jedna warstwa by zwykle ludziom tutaj sie nie chce zdzierac poprzedniej tylko klada jedna na druga...masakra!

Bynajmniej sciana niby plyta ale taka troche dziwna, strasznie gladka w dotyku no ale zeby nie bylo za latwo to cala do szpachlowania-masa dziurek, krech jakby ktos nozem pocial .... na dodatek w kratke no i tak na prawde powinna zostac zrobiona cala. Niestety moje zdolnosci pozwolily jedynie za zaszpachlowanie wglebien - wole nie mowic ile mi to czasu zajelo... Najpierw kupilam szpachle w proszku, bo sobie mysle bez sensu placic wiecej za gotowa-rozrobiona... I musialam kupic jakies g... bo doslownie jakbym twarogiem to robila.... tak wiec umeczylam sie niesamowicie a  i tak skonczylo sie na kupieniu gotowego pruduktu zeby sie kolejny raz nie wkopac...
 
Tak oto wygladaly sciany




 
Jak widac mamy wbudowana szafe, ktorej bok ktos zrobil z plyty pilsniowej....cala musialam oblozyc szpachla bo przeciez nie da sie tego normalnie pomalowac. No i tu kolejna masakra byla...
A zeby sobie dolozyc roboty stwierdzilam, ze skoro meble do sypialni sa ciemne to przeciez te jasne drewno zupelnie nie pasuje...tak wiec papier scierny poszedl w ruch. Musze powiedziec, ze zajelo mi to ponad tydzien - tzn nie sama szafa, trzeba bylo te moje szpachlowanie rowniez potraktowac papierem sciernym. Powiem tyle, poki co mam dosc i drugi pokoj musi poki co poczekac az wroci mi zapal do malowania :D
 
Najpierw poszedl podklad na sciany

 
Pokoik jak widac wielkoscia nie powala ale musze dodac, ze jak na angielska sypialnie to jest calkiem sporych rozmiarow- tzn wchodzi 2osobowe lozko, szafa i jeszcze drzwi da sie zamkanac :) Brzi zabawnie wiem, ale tak to tutaj wyglada... Pomyslcie sobie jak wyglada pokoj 1osobowy :D
Tutaj domy kupuje sie na ilosc pokoi nie na ilosc metrow i mimo, ze sa to domy to czesto metrazowo sa rozmiarow nieduzego mieszkania w bloku w Polsce...
Tylko tutaj raczej sypialnia jest jedynie sypialnia i chyba zalozenie jest takie, ze ma byc w niej lozko i tyle.
 
Sciany zostaly juz pomalowane kolorkiem teraz sobie schnal i czekaja na zdjecie :) tylko dalej sie nie zdecydowalam jaka naklejke na sciane kupic - ma ona byc na kominie, ktory widac na zdjeciu 1 i 4.
Jutro sobota wiec moze zapal mi wroci do malowania bo mimo wszystko chcialabym jeszcze jedna lustro przemalowac - tzn rame no i polke do kompletu...

Ostatnio siedze w pracy po 10-12 godzin a jak wracam to padam i mysle jedynie o kapieli i spaniu.... i poki co zapowiada sie, ze lzej nie bedzie a wrecz przeciwnie - ot zachcialo mi sie robic doktorat....
 

No comments:

Post a Comment

Bedzie mi bardzo milo jesli zostawisz tu po sobie slad :)