Sunday, 29 September 2013

Swieczuszki

Witam Was cieplutko!
 
U mnie jakims dziwnym sposobem zamiast deszczu jest slonce :) Moze ta angielska pogoda postanowila troszke odpuscic i sie nie znecac nad nami ?...- slonko raczej nie pozostanie na dlugo wiec trzeba ruszyc 4-litery z domku i korzystac poki jest :D
 
Wyskoczylam na bazarek i znalazlam takie oto swieczuszki. Male chyba powerduja do lazienki na parapet
 


 
A te wieksze chyba zostana na kominku
 


 
Moj maz wlasnie poluje.... na...muche....
O swojego kwiatka musi dbac :D zeby mu czasem nie zglodnial hehe
 
 
Udanej niedzieli Wam zycze!
 
Poizdrawiam
 
agnieszka

Saturday, 28 September 2013

Liebster Award.

Chwale sie! :)
 
W. Redna   nominowala mnie do Liebster Award :) Za co oczywiscie baaaaardzo dziekuje!
 

Grzebalam sie z tym postem okropnie ale tak to jest jak mam odpowiadac na pytania albo je zadawac :P
 
Zasady chyba wszystkim sa znane. A oto 11 pytan jakie otrzymalam:
 
1.       Słuchasz jeszcze muzyki z płyt winylowych?
Takie cuda to chyba nie dla mnie…
2.       Piszesz listy/wysyłasz pocztówki?
Pocztowki wysylam zawsze jakie jestem gdzies na wakacjach J Robilam to zawsze I chyba tak juz pozostanie. Z reszta wydaje mi sie, ze fajnie jest dostac pocztowke J
3.       Lubisz polskie żarełko?
Ogolnie raczej tak byle nie boczek, golonka I takie tam
4.       Jaka pogoda jest Twoją ulubioną?
Bezdeszczowa I najlepiej bezchmurna – czyli nieangielska J
5.       Jaka jest Twoja wymarzona praca?
Tak szczerze to chyba taka, ktora mam J A pracuje na Uniwersytecie w laboratorium
6.       Jakie blogi najbardziej lubisz przeglądać?
I o bizuterii I o domu I takie z masa zdjec I ciekawymi pomyslami DIY. Zagladam do wielu baaardzo roznych blogow, ciezko je opisac w 1 zdaniu :P
7.       Czego nigdy w życiu byś nie zrobił/a, nawet za największe pieniądze?
Wielu rzeczy
8.       Czego aktualnie nie możesz się doczekać?
Zeby jakos moj artykul  ‘sam’  sie napisal :D
9.       Posiadasz jakieś uzależnienia?
Poza praca….to chyba czytanie blogow :P
10.   Wolisz spać ile wlezie czy wstawać o świcie?
Uwielbiam spac ile wlezie ale tylko od czasu do czasu. Zeby wstac o swiecie to raczej musze miec jakis powod – zalezy to rowniez od tego o ktorej godzinie jest ten swit J
11.   Na czym spędzasz najwięcej wolnego czasu?
Czytaniu blogow, graniu na komputerze…ale tak serio to za wiele czasu wolnego nie mam bo zwykle ‘prace’ biore do domu
 
No i moje 11 pytan:
1.       Ulubione wspomnienie ze szkoly?
2.       Ulubiona wieczorynka z dziecinstwa?
3.       Z przyjaciolmi – do pubu czy spotkanie w domu?
4.       Buty – ladne czy wygodne?
5.       Bez czego nie wyjdziesz z domu?
6.       Jakiego zajecia domowego najbardziej nie lubisz?
7.       Czytasz gazety? Jakie?
8.       Ksiazka czy film?
9.       Kiedy ostatnio bylas w teatrze?
10.   Do jakiego kraju bys sie na pewno nie wybrala na wakacje?
11.   Ulubiony zapach?
 
No a teraz powinnam wybrac 11 blogow no ale, ze po urlopie jestem padnieta - byl to bardzo intensywny urlop - to blogow bedzie 5, tyle co dni mojego urlopu :)
Pozdrawiam cieplutko!
 
agnieszka
 

Urlopik :)

Witam Was cieplutko!
 
Ostatni tydzien spedzilam na zwiedzaniu a to dlatego, ze odwiedzila mnie siostra z synkiem :) Jezdzilismy to tu to tam korzystajac z urlopu. Nawet pogoda byla bardzo nieangielska bo padalo tylko 1 dzien i nie za wiele do tego temp 17-20 stopni - super :)
 
Tak wiec dzis zdjecia z jednej z wycieczek -> Walia
 
 
 
 A tu z mieszkancem w srodku:) Moj, prawie 5letni,chrzesniak biegal po plazy i zbieral te muszle z krabami w srodku i wyrzucal je do wody - ratujac im zycie oczywiscie :)
 
 
 
 A tu wersja tyci, sama nie wiem jak takie malenstwo udalo sie nam zauwazyc :)
 
 
 
 
 
 
A to, o ile dobrze mi sie wydaje, jest ukwial
 
 
 
A tu, morszczyn pecherzykowaty :)
 
 
 
 
 
Pozdrawiam
 
agnieszka
 

Tuesday, 17 September 2013

Takie tam

 
Witam Was cieplutko I bardzo sie ciesze z kolejnej osobki, ktora postanowila tutaj zagoscic :)

Dzis caly dzien leje a mi glowa peka, cos mi sie wydaje, ze jakies chorobsko sie do mnie dobiera :(
Mialam porobic jakies zdjecia ale chyba musze poczekac na weekend bo jak wracam z pracy to juz ciemno a moj aparacik kiepsko sobie radzi w takich warunkach :(

Dzis natrafilam na instrukcje jak zrobic kolorowe swieczki - pomysl wydaje sie ciekawy I jak uda mi sie zdobyc wszystkie skladniki to chyba sie pokusze I sprobuje :)
 
 
 
Wg mnie sa swietne :) A dokladny opis jak takie cudenka zrobic TU
 
 
 
A teraz tak zupelnie z innej bajki
Wlasnie natknelam sie na ten artykul:
 
 
 
Chwile grozy przeżyła matka sześcioletniej dziewczynki z Londynu, gdy zauważyła lisa, który wkradł się do sypialni jej śpiącej córki
Był ciepły, wrześniowy wieczór, więc tylne drzwi do jednego z domów w dzielnicy Clapham w południowym Londynie, który zajmuje prawniczka Jo Williams i jej rodzina, były otwarte. Kobieta pracowała w gabinecie, który sąsiaduje z sypialnią jej sześcioletniej córki Avy.
W pewnym momencie usłyszała głośny łomot dochodzący z pokoju dziewczynki. Poszła sprawdzić co się dzieje. To, co zobaczyła sprawiło, że – jak opowiada – zamarła ze strachu. Na łóżku śpiącej córki zauważyła lisa. Zwierzę pochylało się nad nią i lizało dziecko po policzku.
Kobiecie udało się podejść do Avy, zbudzić ją, a zwierzę przegonić do pustego pokoju. Potem poszła do sąsiada z prośbą o pomoc, gdyż jej mąż był jeszcze w pracy. Przez kolejne 90 min. uganiali się za lisem, próbując go przegonić z pokoju. W końcu zwierzę wydostało się przez okno w dachu.
Lis wszedł do domu najprawdopodobniej przez otwarte, tylne drzwi. Jo podejrzewa, że został zwabiony przez słodki, owocowy zapach kremu, który aplikowany jest córce ze względu na jej problemy ze skórą.
Zamarłam ze strachu, gdy zobaczyłam co się dzieje. Chyba byłam zbyt przerażona, by się bać. Dopiero potem doszło do mnie jak szczęśliwie się to wszystko skończyło. Wiele osób dokarmia lisy, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że są szkodnikami. Myślę, że jeśli przestałyby otrzymywać pożywienie, nie pojawiałyby się w mieście tak często – opowiada kobieta.
 
U mnie w miescie rowniez mozna spotkac lisa i to calkiem czesto. Swego czasu widzialam jednego praktycznie codziennie idac do pracy  - siedzial sobie na schodach budynku obok - wejscie, ktorym przychodza wszystkie proby do badan, krew itp - nie wiem czy to bylo powodem czy po prostu lubil sobie tam siedziec. O tej godzinie malo kto przychodzi do pracy wiec raczej nikt mu nie przeszkadzal. A jak przechodzilam ok 10m od niego totalnie go to nie ruszalo. Poki takie liski nie wychodza na ulice jest ok, ale jak rano jade do pracy albo potem wracam wieczorem, zwlaszcza w okresie jesien/zima to jade chyba 5km na godzine rozgladajac sie na wszystkie strony czy czasem gdzies przy ulicy jakis sobie nie stoi i nie planuje przebiec. Szkoda by bylo takiego zwierzaczka no a do tego jakby taki wpadl pod kola to nawet nie wiem co bym miala zrobic, bo zostawic bym nie mogla a pomoc tez niby jak, do tego to dzikie zwierze wiec niewiadomo jak zareaguje - na szczescie tutaj nie ma wscieklizny.
 
 
Pozdrawiam cieplutko i przypominam o
 
 
 

Saturday, 14 September 2013

Korki

Witam Was cieplutko w ten, u mnie wyjatkowo bezdeszczowy, wieczor :)
 
Bardzo sie ciesze dziewczyny, ze dolaczylyscie tutaj! Mam nadzieje,ze zostaniecie ze mna na dluzej :)
 
Mam sentyment do korkow od wina, jakos nie lubie ich wyrzucac.... :P Czesto go nie pijam zwlaszcza czerwonego ale troche korkow sie nazbieralo, wiekszosc jeszcze z czasow kiedy pracowalam w restauracji, a bylo to daaawno temu :)
 
Jakies czas temu spodobal mi sie dosc nietypowy sloik i nie moglam sie oprzec wiec wrocil ze mna do domu:) No a ze by nietypowy nie bardzo wiedzialam co z nim zrobic az w koncu pomyslalam o tych korkach od wina :)
 
 
 
 


Takim sposobem przynajmniej sie nie kurza :) Tylko cos jeszcze musze z ta szara zakretka zrobic i bedzie ok

Korki wpasowaly sie kolorystycznie w tapete w jadalni :)
 

 
 

 
Poki co stoja sobie obok konika, ktory jeszcze sie nie doczekal ramki :/
 
 
 
Zmykam poodwiedzac Wasze blogi :)
Dobranoc :)
 
Agnieszka

Thursday, 12 September 2013

poszlam po chleb, wrocilam z zegarem...

Jak sie idze na zakupy do supermarketu to przynajmniej w moim przypadku wraca sie min z 1 rzecza totalnie nieplanowana.
I takims sposobem poszlam po chleb i ... wrocilam z zegarem..


 

Powiesilam w jadalni i mi sie podoba :) Jest jakby troche przecierany co wedlug mnie dodaje mu uroku, zdjecia nie sa rewelacyjne ale cos tam widac :)


Mialby same plusy gdyby nie to, ze troszke glosno (jak dla mnie) chodzi. No ale jak zostalam poinformowana tylko ja slysze te glosne chodzenie :)

Wednesday, 11 September 2013

motywacja gdzies uciekla...

Kolejny 12-godzinny dzien w pracy i kolejny raz wracajac zmoklam...
Niedlugo to sie chyba to tej mojej pracy wprowadze....
Za 2 tygodnie mam tydzien wolnego ale poki co wyglada na to, ze nic nie moze poczekac az wroce wiec zanim pojde na urlop chyba bede pracowac 24/dobe...ehhh

Mam nadzieje, ze u Was bardziej optymistycznie, ja poki co padam na ryjek:/

Przypominam o moich cukierasach, jakby ktos miach ochote zapraszam TU



Monday, 9 September 2013

Nareszcie pomalowane

Po nie wiem juz jakim czasie sypialnia nareszcie pomalowana :)

 
Boki komina pomalowalam na czekoladowo, podobnie jak sciane naprzeciwko
 
 
 
A obrazek kupilam na bazarku :)
Troszke smiesznie wyglada na tej golej sciane ale jak juz wstawilam lozko to od razu inaczej :) Zdjecia innym razem:)
 
 
 
 
Zdjecie mi troszke koslawe wyszlo...
 
Poki co jeszcze troszke lyso w pokoju, musze wybrac sie na jakies zakupy i jeszcze pare pierdow powiesic na scianach:)
 
No i szafa, jeszcze niedawno jasny braz a teraz cos w stylu czekolady :)
 

 
Ten kto wstawil ta szafe, zrobil jej bok z plyty pilsniowej...masakra jakas...na koniec musialam uzyc farby z tekstura zeby zakryc te wszystkie nierownosci. Farby tego typu bardzo lubie no ale puszka spora a zuzylam tylko troche. Bedzie chyba trzeba cos jeszcze pomalowac zeby sie nie zmarnowala :D
 
 
A tak wyglada z bliska
 
 
Kominek w salonie rowniez taka farba pomalowalam, tylko kolorek inny. Zdjecia juz niedlugo.
 
Teraz zostal do dokonczenia murek przed domem, poki co dopiero poczatki
 
 
 
 
 
 
 
 

Saturday, 7 September 2013

Orchidea

Dzis pare fotek moich kwiatow domowych.
Orchidea jest jak dla mnie kwiatem idealnym -pieknie wyglada i praktycznie nie wymaga pielegnacji :) Ja swoje podlewam jak mi sie przypomni czyli nie czesciej jak co 2 tyg :)
Na zdjeciach te, ktore akurat maja kwiatki
 







 

Friday, 6 September 2013

Malowanie

Niedawno pisalam, ze jestem w trakcie malowania. Plan byl taki zeby pomalowac 2 pokoje. W naszej sypialni byla tapeta, juz swoje latka miala no a do tego poprzedni wlasciciele domu mieli przykrecone polki do scian wiec po ich zdjeciu zostaly dziury. Umordowalam sie ze zdzieraniem tapety niezemsko, a o paznokniach wole nawet nie mowic bo niewiele z nich zostalo:/ Nie to zebym ta tapete paznokciami zdzierala ale to tu to tam zamiast czyms innym to szybciej podwazyc paznokciem i takim oto sposobem teraz bede musiaka ukrywac rece ......
 
Czego sie nauczylam - skoro ktos postanowil miec tapete to musial miec jakis powod.... Tak wiec po zdarciu tapety okazalo sie, ze sciany nie byly nigdy wczesniej malowane...dom ma 40 lat wiec bylismy w szoku. Apropos wieku domu to na tutejsze normy dom jest calkiem mlody.... Jak powiedzialam o tym znajomym z pracy to uslyszalam, ze powinnam sie cieszyc, ze tapeta byla tylko 1-tzn jedna warstwa by zwykle ludziom tutaj sie nie chce zdzierac poprzedniej tylko klada jedna na druga...masakra!

Bynajmniej sciana niby plyta ale taka troche dziwna, strasznie gladka w dotyku no ale zeby nie bylo za latwo to cala do szpachlowania-masa dziurek, krech jakby ktos nozem pocial .... na dodatek w kratke no i tak na prawde powinna zostac zrobiona cala. Niestety moje zdolnosci pozwolily jedynie za zaszpachlowanie wglebien - wole nie mowic ile mi to czasu zajelo... Najpierw kupilam szpachle w proszku, bo sobie mysle bez sensu placic wiecej za gotowa-rozrobiona... I musialam kupic jakies g... bo doslownie jakbym twarogiem to robila.... tak wiec umeczylam sie niesamowicie a  i tak skonczylo sie na kupieniu gotowego pruduktu zeby sie kolejny raz nie wkopac...
 
Tak oto wygladaly sciany




 
Jak widac mamy wbudowana szafe, ktorej bok ktos zrobil z plyty pilsniowej....cala musialam oblozyc szpachla bo przeciez nie da sie tego normalnie pomalowac. No i tu kolejna masakra byla...
A zeby sobie dolozyc roboty stwierdzilam, ze skoro meble do sypialni sa ciemne to przeciez te jasne drewno zupelnie nie pasuje...tak wiec papier scierny poszedl w ruch. Musze powiedziec, ze zajelo mi to ponad tydzien - tzn nie sama szafa, trzeba bylo te moje szpachlowanie rowniez potraktowac papierem sciernym. Powiem tyle, poki co mam dosc i drugi pokoj musi poki co poczekac az wroci mi zapal do malowania :D
 
Najpierw poszedl podklad na sciany

 
Pokoik jak widac wielkoscia nie powala ale musze dodac, ze jak na angielska sypialnie to jest calkiem sporych rozmiarow- tzn wchodzi 2osobowe lozko, szafa i jeszcze drzwi da sie zamkanac :) Brzi zabawnie wiem, ale tak to tutaj wyglada... Pomyslcie sobie jak wyglada pokoj 1osobowy :D
Tutaj domy kupuje sie na ilosc pokoi nie na ilosc metrow i mimo, ze sa to domy to czesto metrazowo sa rozmiarow nieduzego mieszkania w bloku w Polsce...
Tylko tutaj raczej sypialnia jest jedynie sypialnia i chyba zalozenie jest takie, ze ma byc w niej lozko i tyle.
 
Sciany zostaly juz pomalowane kolorkiem teraz sobie schnal i czekaja na zdjecie :) tylko dalej sie nie zdecydowalam jaka naklejke na sciane kupic - ma ona byc na kominie, ktory widac na zdjeciu 1 i 4.
Jutro sobota wiec moze zapal mi wroci do malowania bo mimo wszystko chcialabym jeszcze jedna lustro przemalowac - tzn rame no i polke do kompletu...

Ostatnio siedze w pracy po 10-12 godzin a jak wracam to padam i mysle jedynie o kapieli i spaniu.... i poki co zapowiada sie, ze lzej nie bedzie a wrecz przeciwnie - ot zachcialo mi sie robic doktorat....